„Żeglowanie Po Turkusie”
Słowa i muzyka: Marta Kania
| 1. | W blasku zachodu słońca żurawi ostry kształt | capo II | e Fis7 H7 e |
| rysuje się n ad portem, skąd nadal słychać gwar, | a7 e Fis7 H7 | ||
| jak z kolorowych klocków, na statkach rosną kopce, | Cadd9 G/B H7 e | ||
| a z rozmarzoną miną, na cumach śpią żaglowce. | D7 G H7 e H7 e | ||
| 2. | Jedyne takie miejsce, gdzie stopy stromych klifów | e Fis7 H7 e | |
| otula piach złocisty, obmywa toń Bałtyku. | a7 e Fis7 H7 | ||
| W tawernach śpiew żeglarzy, co weszli do Zatoki, | Cadd9 G/B H7 e | ||
| turystów tłok na plaży, naśladujących foki. | D7 G H7 e H7 e | ||
| Ref. | Biała Gdynia moim miejscem jest. | a7 D7 G e | |
| Przyszedł w końcu taki dzień, | a7 D7 G h7b5 E7 | ||
| spełnił się cudowny sen. | a7 D7 H7 e | ||
| Już mam swój dom i własny brzeg. | C7+ B7sus7 B7 | ||
| Własny brzeg. | e | ||
| 3. | Na wzgórzach białe domy, w zaułkach wiatr hula, | ||
| z widoku na Sea Tower drwi Kamienna Góra. | |||
| Drink na Świętojańskiej, bursztyny w butiku | |||
| i statki muzea, co śnią o Atlantyku. | |||
| 4. | Leniwie wstaje miasto, gdy pierwszy spacerowicz | ||
| o świcie drepcze dziarsko, by zdjęcie morzu zrobić. | |||
| Już jedną chwilę później, sunie tłum po Skwerze | |||
| i „Gdynię – moje miasto” do domu każdy bierze. | |||
| Ref. | Biała Gdynia moim miejscem jest… | ||
| Ref. | Biała Gdynia dobrym miejscem jest, | ||
| tu pięknieje każdy dzień, | |||
| spełnia się cudowny sen, | |||
| tu znajdziesz dom i własny brzeg. | |||
| Własny brzeg. |