„Piosenki Wodą Pisane”
Słowa i muzyka: Marta Kania
| Ref. | Wybacz kochany, to tylko kilka dni. | a G a G | |
| Dzisiaj muszę w morze wyjść, | a G C d H7 E7 | ||
| Tak jak mój ojciec i bracia, | | | d | |
| Taki los córki rybaka, | | x2 | a | |
| Czekaj tu mnie, otrzyj łzy. | | | E E7 a A7 (E a) | |
| 1. | Wypłynęliśmy, taki los, by wypełnić pusty trzos, | a G a C G C | |
| Opuszczając przystań cichą, tłumiąc pożegnania szloch. | d a F E | ||
| Każdy wiarę w sercu miał, każdy twardy ducha hart, | a G a C G C | ||
| Za tych kilka ciężkich chwil, połów będzie życia wart. | d a F E | ||
| Ryba brała jak szalona, wszystkie już ładownie pełne, | a G a C G C | ||
| Gdy na kursie w stronę domu, grozą zdjęło niebo ciemne. | d a F E | ||
| Strach w objęcia przyjął umysł, chmury przeciął ognia błysk, | a G a C G C | ||
| Trzeba było tylko przetrwać, niczym stał się pewny zysk. | d a F E | ||
| Ref. | Wybacz kochany, to tylko kilka dni… | ||
| 2. | Rybę było morzu oddać, słono w ustach, pompy padły, | ||
| Chłód przenikał na wskroś trzewia, szyper się próbował z diabłem! | |||
| Aż się rozpętało piekło, w starciu z siłą huraganu, | |||
| Który zrywał masy wody, do powstania w lej cyklonu. | |||
| Fale wściekłe w burty biły, rwący wiatr zagłuszał modły, | |||
| Rzucał kutrem jak zabawką, niebo przykrył przestwór wody. | |||
| Gdy już otchłań się otwarła, potwór pianę z pyska toczył, | |||
| Wtedy groźna ściana morza odsłoniła śmierci oczy. | |||
| Ref. | Wybacz kochany, to tylko kilka dni… | ||
| 3. | Gdy najwyższa w końcu fala statek w szpony pochwyciła, | ||
| Nagle – zobaczyłam ciebie, żywą kipiel opuściłam… | |||
| Wyciągnąłeś do mnie rękę, uśmiech, ciepło, dziwny spokój, | a G a C a | ||
| Zamykając zgasłe oczy uciszyłeś wszystko wokół. | |||
| Już nie wrócę do twych ramion, lecz nie zginie miłość moja, | |||
| Chociaż morza jestem branką to na zawsze sercem twoja. | |||
| Dom mój na dnie oceanu, krótkie życie, taki los, | |||
| Niechaj do snu mnie utuli delikatny syren głos. | d e a F E | ||
| Ref. | Wybacz kochany, to wciąż mi się śni, | ||
| Że muszę znowu w morze wyjść, | |||
| Tak jak mój ojciec i bracia, | |||
| Taki los córki rybaka, | |||
| Są policzone wszystkie dni… | |||
| Tak jak mój ojciec i bracia, | |||
| Taki los córki rybaka, | |||
| Są policzone nasze dni. |